Jak podała PAP, Zygmunt Życiński -z zawodu biskup kościoła katolickiego - oczernia zakonnika, który spisał zeznania chłopców molestowanych przez księdza w szczecińskim ognisku dla trudnej młodzieży a następnie podzielił się tymi zeznaniami z Gazetą Wyborczą
Jego fluorescencja głosi bowiem, że dominikanin o. Mogielski jest homoseksualistą.
Jak słyszę, że ksiądz biskup w liście mówi, że tak łatwo dzisiaj odrzeć człowieka publicznie z jego godności to ja mam pytanie: dlaczego ksiądz arcybiskup wciąż powtarza nieprawdę, że jestem homoseksualistą wyrzuconym za homoseksualizm z seminarium i powtarza to wielu osobom?; I mojemu prowincjałowi w 2003 r. i przeorowi szczecińskiemu w zeszłym roku a ponadto powiedział o tym w czwartek mojemu przyjacielowi kapłanowi, z którym odbył rozmowę w kurii diecezjalnej - pytał w TVN24 o. Mogielski.
W normalnej sytuacji takie bójki w łonie kościoła katolickiego latałyby mi koło czterech liter, gdyby nie ohydne przestępstwo molestowania nieletnich w tle.
W międzyczasie abepe opierdolił przełożonego dominikanina bredząc w liście - jak zwykle w takich sprawach , że nie służyło to dobru kościoła, że jego podwładny winien być pouczony, że nie wolno podważać autorytetu (sic) Stolicy Apostolskiej. Z kolei o. Popławski - prowincjał dominikanów wypiął publicznie dupę na Życińskiego twierdząc, że za najważniejszą sprawę uważa obronę pokrzywdzonych i za to należy mu się uznanie.
Życiński zachował się jak ostatni cham, niczym księciunio mający za poddanych na swoim terenie wyłącznie bezmózgich baranów. Jeśli ks Andrzej - były dyrektor szczecińskiego ogniska - jest istotnie niewinny, dlaczego tyle lat zamiatano sprawę pod dywan? Dlaczego teraz kościół nie jest zainteresowany śledztwem prokuratorskim w tej sprawie? Nie używa wpływów by śledztwo było przeprowadzone solidnie i szybko? A może użyje wpływów w instytucjach państwowych by śledztwo udupić?
Oczywiście pan biskup wolał pozaprawne rozwiązanie. Wolał sięgnąć do sprawdzonych metod właściwszych raczej organizacji mafijnej niż organizacji mającej nieść dobrą nowinę. Za mówienie prawdy ukarał odważnego zakonnika rozpowiadaniem o jego rzekomym homoseksualizmie.
W takiej sytuacji jest to kompletna kompromitacja instytucji kościelnej.
P.S. W przeciwieństwie do Życińskiego o. Mogielski postanowił wystąpić na drogę sądową.



Odpowiedzi
ITI SPIERDALAJ ZY(: L :)ETA
GÓWNA WYBORCZEGO NIE CZYTAM
TVN NIE OGLADAM
RMF FM NIE SLUCHAM
RADIO ZET TO SA ZYDY
AGORA I POLSAT WYPIERDALAC Z POLSKI
WSI24 = WSI !
WOLNA POLSKA BUDZI SIE!!
FRONT ANTYLEWACTWO !
Takich skurwysynów w sukienkach molestujących dzieci...
powinno się podwójnie karać! Dlaczego? Dlatego, że taka czarna kurwa głosi z ambony, że pedofilia to grzech, a sama, o hipokryzjo, pod płaszczykiem boskiej miłości wsadza swoją łapę, którą przed chwilą błogosławiła wiernych, do spodni nieletniego ministranta...
Nie to, że dożywocie powinien dostać, to jeszcze powinni mu łapy poodcinać i podawać ekstra testosteron i viagrę, żeby skurwiel jebany kurwicy chuja dostał...