Żołnierze Wojtyły

portret użytkownika Kiełbol

Śpieszymy poinformować o aferze pedofilskiej w szeregach szczecińskiego kościoła.Takie informacje przekazujemy z wielką przyjemnością. Rzecz jasna z obrzydzeniem także, to nie podlega dyskusji…

Podejrzanym o plugawe czyny jest tajemniczy ksiądz Andrzej. Założyciel i dyrektor ogniska dla trudnej młodzieży w Szczecinie. Liczył zapewne, że owa opuszczona i często zdana sama na siebie (i na łaskę księdza) dziatwa będzie łatwym „łupem” dla jego lubieżnych łap. W sumie nie pomyli się. Nie przypuszczał jednak, że któreś z wykorzystywanych dzieci ośmieli się kiedykolwiek powiedzieć komukolwiek o krzywdach zadawanych przez duszpasterza. Tego wspaniałego kapłana przepełnionego Bogiem, zapewne kierującego się naukami Jana Pawła 2. Postępującego wedle jego słów czyli miłującego bliźnich. Jak widać słowa „najwybitniejszego Polaka” można interpretować zgodnie z potrzebami…

Wróćmy do tematu. Do molestowania wschodzącego pokolenia JP2 dochodziło na początku lat 90 – tych. Niektóre dzieci pogodziły się z brutalnym losem jakie raczył zesłać na nich dobry Pan Bóg. Inne na szczęście nie. Kilku chłopców zwierzyło się swoim świeckim wychowawcą. Ci zachowali się tak jak musieli. Żeby nie wkurwić czarnych nie poszli od razu do prokuratury a udali się najpierw do przełożonych księdza Andrzeja. Było to w 1995 r. Pierwszym purpuratem, który usłyszał o sprawie był bp. Stanisław Stefanek. Jak to zawsze bywa, biskup nie dał wiary opowieściom, nie raczył nawet porozmawiać z chłopcami. Zbagatelizował sprawę. Lekko wkurwieni opiekunowie udali się wyżej. Abp. Marian Przykucki naturalnie uwierzył osądowi swojego podwładnego Stefanka. Cóż za niespodzianka… Jednak, dla zachowania jakichkolwiek pozorów odsunął księdza Andrzeja od kierowania ośrodkiem dla trudnej młodzieży. Taak, tylko, że kilka miesięcy później abp. powierzył mu zwierzchnictwo nad szkołami katolickimi w Szczecinie. Brawo. To mi wygląda na działanie „wspólnie i w porozumieniu”. Jeszcze później ks. Andrzej kierował jednym z katolickich liceów. Bardzo się z tego cieszył zapewne… Wychowawcy nie poddali się ale nie można powiedzieć, że zrobili wszystko co byli w stanie zrobić. Być może zbyt bali się czarnej mafii. Dopiero w 2003 r. sprawa nabrała poślizgu. Za sprawą dominikanina o. Zięby materiały trafiły na biurko abp szczecińsko – kamieńskiego Zygmunta Kamińskiego. Ten także chciał olać sprawę ale zdesperowani i już mocno wkurwieni wychowawcy zagrozili, ze pójdą do prokuratury. Dla pozorów Kamiński zwołał sąd biskupi, który łaskawie przesłuchał dwóch pokrzywdzonych. Rubasznego ks. Andrzeja odsunięto od oświaty dopiero w ubiegłym roku. Cóż za wspaniałomyślność.

Cała sprawa wyszła na jaw dzięki dziennikarzom Gazety Wyborczej, którzy to wszystko opisali . Teraz wszystkim zajmie się Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. Tak zapowiedziała przynajmniej. Patrzmy jej wszyscy na ręce bo znając życie, kiedy tylko szum medialny przycichnie sprawa zostanie umorzona. Przecież nikt nie chcę denerwować panów biskupów…
Czarni twierdzą, że od kilku miesięcy toczy się postępowanie wewnętrzne, tzw. proces kanoniczny . Jego wyniki i ew. osąd znany będzie za jakiś czas. Aż strach pomyśleć jaki byłby rezultat tego ich śledztwa gdyby sprawy nie nagłośniła Wyborcza.

Mamy tu kolejny przykład skurwysyństwa czarnych świń. W dupie mają krzywdzone dzieci i nie cofną się przed niczym, żeby zatuszować nędzne występki. Byleby tylko nie wybuchł skandal. Kościół katolicki od dawien dawna toczony jest przez obrzydliwego raka. O wyleczeni nie ma mowy, nie ma przecież chęci podjęcia leczenia. A kto ma leczyć jeśli nie sami czarni? Jednak czy możemy się temu wszystkiemu dziwić? Skoro przykład szedł przez wiele lat z samej góry? Czy to nie sam wielki JP2 ukręcał łeb wielu skandalom? Czy to nie on nakazywał nie robić nic uważając, że milczenie wszystko rozwiąże? Czy to nie on chował dokumenty w zaciszu watykańskich komnat? Sami sobie na to odpowiedzcie…

źródło: wp.pl,Gazeta Wyborcza, Dziennik

Odpowiedzi

Dopóki polityczna mafia KRK będzie miała możliwość

instytucjonalnego ogłupiania, demoralizowania i degenerowania młodzieży dopóty będziemy mieli taki prymityw w polityce, urzędach, prawie itd. itp.
Paweł Tomczak

Dodaj nową odpowiedź

CAPTCHA
Koniecznie odpowiedz na poniższe pytanie.
7 + 7 =
Solve this simple math problem and enter the result. E.g. for 1+3, enter 4.