Władza jak narkotyk...
"Władza tak jak narkotyk
Władza to wielka siła
Rodzi miłość i lęk
Czasami też zabija
Obiecuje tak wiele
W słowa prawdę owija
Gdy uklękniesz dłoń poda
Lecz umie też zabijać"
- śpiewa Annja Orthodox w popularnej piosence rockowej kapeli Closterkeller...
Słowa te można by potraktować jako dosyć banalne przesłanie, jednak gdy przyjżeć się choćby rodzimej scenie politycznej, zaczyna brzmieć to dosyć poważnie.
Pierwsze skojarzenia nasuwają się od razu do pana Jarosława K. - znanego i lubianego expremiera. Rzadzącego w kraju i partii twardą ręką, za pomocą służb specjalnych, policji i prokuratury. Niestety taki model sprawowania władzy nie przyjął się w naszych realiach i obywatele wybrali "siłę spokoju" Donalda T.
Wydawać by sie mogło, że naród nasz kochany popada w ekstrema. Najpierw mamy rządy furiata śledzącego układy, zagłuszającego protestujące pielęgniarki, używającego w dialogu publicznym wręcz rynsztokowego języka a zaraz potem wręcz sielankowo spokojne rządy młodego premiera, który naokoło obiecuje jak to wszystkim nam "zrobi dobrze".
Tylko, że jego rząd na razie nic nie robi. I może dlatego jest tak spokojnie? A może dlatego, że młody premier myśli juz o nowej władzy? Urzędzie prezydenta RP?
Ostatni sondaż prezydencki zlecony przez Rzepę przynosi zaskakujące wyniki:
Zadano w nim pytanie: Na kogo oddałby pan(i) głos w wyborach prezydenckich? Spośród podanych kandydatur Donald Tusk uzyskał 29 proc. głosów, Zbigniew Ziobro - 15 proc., Lech Kaczyński - 9 proc. I co z tego wynika? Czyżby na łonie Jarosława K. wyrastał kolejny po Marcinkiewiczu, Dornie, Ujazdowskim czy Zalewskim rozłamowiec? Kolejny krnąbrny członek partii (do tego jeden z nielicznych, mających poparcie u Tadka Rydzyka), który ośmiela się za wysoko unosić głowę?
Jestem ciekawy, jak sytuację tę rozwiąże pan Jarosław. Czy skróci o głowę swojego byłego, wiernego i oddanego ministra? Trzeba bowiem zło zdusić w zarodku... Wszyscy wiemy, że kandydatem PiS na następną kadencję na Krakowskim Przedmiesciu zdecydowanie będzie Lech K - obecny, nadęty i permanentnie kompromitujący się prezydĘt. Czy ma on w świetle swoich dotychczasowych dokonań szansę na reelekcję? Czy normalnie myślący obywatel Wolski odda w wyborach głos na niego, czy może raczej na Tuska?? Odpowiedź przynajmniej dla mnie jest jasna :)
Dlatego czytając w dzisiejszym NIE felieton Naczelnego ogromnie sie zdziwiłem. Jerzy Urban pisze w te słowa: "Znudzony naród polski 'spieprzaj dziadu' mówi tym, którzy radzi by poderwać go do wzlotów. Kocha on tylko facetów śmiesznych, zdolnych go rozbawić. Głód rozrywki sprawi więc, że Lech Kaczyński będzie powtórnie wybrany prezydentem."
Czy będzie wybrany - nie wiadomo, że wystartuje, to raczej jest pewne. Bo władza to wielka siła.
Amen.
Th+


Ziobro byłby najlepszym prezesem PiS
A media podgrzewają zupę w kociołku PiS.
Z sondażu zleconego Pentorowi przez "Wprost" wynika, że Jarosław Mądry powinien ustąpić ze stanowiska prezesa PiS. Uważa tak ponad połowa Polaków a tylko nieco ponad 22% uważa, że zmiany nie są konieczne.
Najlepszym szefem PiS - uważa naród Wolski - byłby Zbyszek Ziobro.
Sam Ziobro oczywiście nie aspiruje na fotel prezesa. Tak samo, jak nie aspiruje na fotel prezydenta RP.
Ja natomiast myślę, że te aspiracje dojrzeją w miarę upływu czasu.
No cóż Jarek - miałes swoje 5 minut. I to dwa razy.
Mnie się wydaje, że o dwa razy za dużo.
Th+
*die Welt zählt laut bis zehn*
Dodaj nową odpowiedź