Niestety stało się, to co stać się musiało, każdy zdawał sobie z tego sprawę. Jednak wszyscy podświadomie - a rodziny żołnierzy zwłaszcza - oszukiwaliśmy się, że jakoś się uda, że naszych to nie spotka… Zginęli nasi żołnierze w Afganistanie. Polegli wracając z patrolu, ich pojazd (zapewne HAMVI) najechał na minę pułapkę. Zginęło dwóch ludzi. Jeden żołnierz odniósł rany… Kolejna bezsensowna śmierć w imię… no właśnie w imię czego?
Oto co powiedział premier w wywiadzie dla TV Polsat:
„Wiedzieliśmy - wtedy, kiedy rząd polski decydował się na wysłanie polskich żołnierzy do Afganistanu - że to nie jest pokojowa misja, że tam jest poważna wojna i prędzej czy później podobnie jak to jest w przypadku wielu naszych sojuszników…”
Wojna…tak zdecydowanie tam jest wojna. I tu powraca pytanie nurtujące większość Polaków – czyja to wojna? Co my mamy z tym wszystkim wspólnego? Można zrozumieć nasz błąd odnośnie Iraku. Daliśmy się nabrać na kłamstwa Busha. Zgoda, nie my jedni. Ale było mnóstwo czasu, żeby wynosić się stamtąd. To nie, nasze ukochane władze nie dość, że wciąż przedłużały „misję stabilizacyjną” to jeszcze wysłali więcej naszych by ginęli w Afganistanie. Ginęli za coś co jest kłamstwem, zwyczajną obłudą. Kaprysem chorego psychicznie Jankesa.
Polegli dostaną pośmiertne awanse. Pochowają ich z honorami. Prezydent z premierem będą wygłaszać ckliwe przemowy. Będą apelować do rodzin poległych by były dumne z synów, braci, mężów, ojców. Bo zginęli służąc ojczyźnie.
A ja apeluje do tych rodzin – bądźcie także wściekli, wkurwieni! Macie do tego prawo. Zadawajcie pytania. Niech odpowiedzą Wam dlaczego Wasze życie już do końca przepełnione będzie smutkiem i tęsknotą? Niech odpowiedzą w imię czego spotkała Was taka strata? Czy to naprawdę było konieczne? I czy naprawdę warto było poświęcać ludzkie życie dla nie do końca jasnego celu?
Bardzo trafnie i dosadnie wypowiedział się mój znajomy Kazimierz Klimowicz, na forum NIE. Spodobało mi się to, więc pozwolę sobie zacytować.
"To nie jest nasza wojna, a giną nasi chłopcy. Czyjego interesu kazano im bronić? Ta cała wojna z terroryzmem wymyślona przez USA, z terroryzmem przez nich samych wyhodowanym i pieczołowicie podsycanym prowadzona jest w interesie kompleksu, jak sie go kiedyś określało, gospodarczo- militarnego. Musi on mieć w zawsze wroga! To jest ciąg tej samej polityki - w Korei, Wietnamie, Iranie, Iraku, Kongu, Somalii, krajach karaibskich i in. Machina przemysłu zbrojeniowego musi pracować
dla zysków koncernów zbrojeniowych. Paliwem jest życie ludzi - żołnierzy, cywilów!
I znów będzie mdlić hipokryzja polityków uderzających w patetyczne bogoojczyźniane tony na pogrzebach. I znów usłyszymy z ust wypasionych hierarchów krk pociechę o miłosierdziu i życiu wiecznym. I nikt nie powie, że tym młodym chłopcom życie zabrano w imię obcych interesów z człowieczeństwem nie mających nic wspólnego."
Nie sposób się z tym nie zgodzić.
Łączymy się w bólu z rodzinami poległych.
Niech spoczywają w pokoju st. kpr. Szymon Słowik i st. szer. Hubert Kowalewski…


Odpowiedzi
To nie jest nasza wojna!
"Oddzielili cię, syneczku, od snów, co jak motyl drżą,
haftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią,
malowali krajobrazy w żółe ściegi pożóg,
wyszywali wisielcami drzew płynące morze.
Wyuczyli cię, syneczku, ziemi twej na pamięć,
gdyś jej ścieżki powycinał żelaznymi łzami.
Odchowali cię w ciemności, odkarmili bochnem trwóg,
przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg.
I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc,
i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut - zło.
Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.
Czy to była kula, synku, czy to serce pękło?"
K.K. Baczyński
*die Welt zählt laut bis zehn*
Dodaj nową odpowiedź