Wpis pierwszy.
I oto wyłoniono naszego reprezentanta na Konkurs Eurowizji w Belgradzie 24 maja 2008 roku.
Hmmm... po "paśmie sukcesów" jakie odnotowują od kilku lat gwiazdy naszej estrady biorąc udział w owym konkursie, wybór Isis Gee zdaje się być "chwytaniem brzytwy".
Nikt z polskich wykonawców nie ma jak widać koncepcji na wygraną - z resztą, najpierw należy pomysleć, co zrobić by wziąc udział w konkurskie finałowym...
Eurowizja to bardzo specyficzny konkurs, czy zatem Isis Gee ma być czarnym koniem Polski?
Czy Isis da radę przerwać złą passę?
Jak wiemy, USiA - jest mocarstwem chyba we wszystkich dziedzinach życia - z rozrywką w roli głównej. Zatem nie tyle chwyciliśmy się brzytwy, co wyruszamy na wojnę z europejską piosenką wyposażeni w wielkokalibrową wunderwaffe made in USA.
Co będzie jak znów konkurs skończy się dla nas klapą?
Runą rokowania ws. tarczy??
Nigdy nie doczekamy się wiz za Atlantyk?
Czy na następną Eurowizję wyślemy kogoś z Izraela????
Z Krzyżackim Pozdrowieniem,
Th+


Słaby jak Thorunczyk
Kolejny mętny i nijaki "artykuł" Thorunczyka.
Karampuk w Finale
Nie wiem, czy wierzyć Leszczynie, że Isis is gay, ale wprowadziła nas do finału drętwej Eurowizji.
Oczywiście w ramach offsetu do kontraktu na F16.
Gdy rząd zgodzi się na tarczę - mamy zwycięstwo w kieszeni.
Th+
*die Welt zählt laut bis zehn*
Natasza: Mam obcych gdzieś tam!
Za portalem pełnym plotek:
"Po swoim ślubnym show w siermiężnych kozakach, Natasza, jak każdy artysta tego wieczoru, odbyła krótką i sztywną rozmowę z prowadzącą Kasią Sowińską.
Cała rozmowa, jak każda inna, nie była ani nudna ani ciekawa. Ale Urbańska wykrzyknęła do mikrofonu zdanie, które zaintrygowało wszystkich: *Dosyć obcych!*".
Ciekawe co na to władze TVPiS?
Ciekawe jeszcze bardziej, co na to pan Józefowicz?
Uważam, że jeśli zachodził cień szans na wybór Urbańskiej na Eurowizję, to Opatrzność miała nas w swej opiece i wygrała Gee.
Urbańska nas tego wieczoru nie zaintrygowała - (tego akurat nie widziałem!) - tylko skompromitowała się jako artystka. Jadąc na Eurowizję w dwójnasób skompromitowała by Wolskę.
Publiczność zaczęła buczeć. Szkoda, że dopiero w tym momencie.
*die Welt zählt laut bis zehn*
Dodaj nową odpowiedź