Rzućmy okiem na to co dzieje się w ostatnich dniach. W zasadzie to nic konkretnego ale jednak zawsze coś…
Donaldu powrócił z urlopu, dostał raporty od swoich ministrów. Na temat 100 dni, pierwszych 100 dni ich działań w rządzie. Ten niezwykle spokojny człowiek ponoć bardzo się zdenerwował na co niektórych. Zrugał, pogroził palcem i zażądał by bardziej się przyłożyli... Trójka byłych posłów nie rozliczyła się z kasy na biura poselskie. Marszałek Komorowski poinformował, że poda do sądu Begerową, Bosaka i Sułka. Ci natychmiast przypomnieli sobie o swym zaniechaniu i obiecali jak najszybciej dostarczyć brakujące dokumenty. Cóż za wielka łaska z ich strony… Amerykanie zestrzelili w końcu spadającego satelitę. Poczuliśmy nieopisaną ulgę. Cała sprawa była co najmniej dziwna…
Platformersi ogłosili, że postawią Antka Szalonego przed Trybunałem Stanu, za jego liczne „zasługi” dla polskiego wywiadu. Wszyscy „fani” Antoniego muszą jednak obejść się smakiem bo na drugi dzień ogłoszono, że jednak nie postawią bo nie ma takiej prawnej możliwości… Osaczony Antek grozi, miota się, popada w jeszcze większy obłęd i składa doniesienie do prokuratury na Reszkę za to, że ten rzekomo ujawnił tajemnice państwową. Marna próba odwrócenia od siebie uwagi. Z kolei od zarzutu ujawnienia tajemnicy państwowej został uwolniony Milczanowski. Pamiętamy wszyscy słynną sprawę „Olina”. Większość stawianych mu zarzutów uległa przedawnieniu. Brawo dla Sądu. Oleksy nie posiada się z wściekłości.
Jarosław Żałosny zwołuje konferencję. Pomlaskał, pomlaskał i to by było na tyle. Konferował także sam Zero. Ten z kolei wydawał z siebie piski, piszczał jak nieopierzone kurczę i w zasadzie to wszystko… Rząd chcę uznać nowopowstałe państwo – Kosowo. Lech Aleksander coś tam burknął i Donaldu wolał się z nim spotkać w tej sprawie. Żeby kochany prezydent – nie daj Boże - znowu się nie obraził. Mimo spotkania Lech wciąż burczy. O co dokładnie chodzi, nie wiadomo. Jak zwykle zresztą. Pałac prezydencki powinien wydać jakąś książkę kodową, żeby opinia publiczna mogła odczytywać sygnały płynące z Belwederu.
Było też całkowite zaćmienie i to wszystko by tłumaczyło, jednak chodzi o zaćmienie księżyca. Było i chuja go było widać… a byłoby tak pięknie gdyby wielu innych rzeczy (osób) także nie było widać…


Odpowiedzi
100 dni...
Wysile się na podsumowanie 100 dni nowego gabinetu. Dużo roboty nie będzie, bo i nie ma czego podsumowywać, hehe. Żeby nie PiS - było by to 100 całkiem mdłych dni. Nie liczę na to, że brak kuksańców ze strony opozycji wzmógł by wydajnośc gabinetu Tuska. Wydaje mi się, że jest nawet wprost przeciwnie. Baczne oko Jarosława i szpilki, które wbija w dupę Donalda powodują, że rząd ten działa.
Nie ma Donald się czym chwalić. Zapanował względny spokój w kraju i to chyba jest jedyny sukces koalicji. Nic poza tym. Reformy leżą odłogiem a każdy obywatel pomrocznej wyciąga rękę po podwyżkę. Niestety, nie ma zbytnio z czego dzielić.
Moim osobistym zdaniem, rząd Tuska nie spełnia jak dotąd pokładanych weń nadziei. A może po prostu za wiele sobie po nim obiecywaliśmy? Bo chyba Donald z obietnicami to nie przesadził, prawda? :)
Co będzie dalej, czas pokaże. Nie wiem sam, czego sie spodziewać. Mam nadzieję, że w końcu z szuflad ujrzą światło dzienne te zapowiadane pakiety ustaw. W końcu sejm zajmie się pracą nad poprawą naszego życia, bo jasne jest, że jest co poprawiać. Jak na razie rząd sprawia wrażenie sprawnego i solidnego gabinetu - niestety jak dotąd to tylko wrażenie.
*die Welt zählt laut bis zehn*
Dodaj nową odpowiedź