NIE JESTEM RASISTĄ

portret użytkownika Pani Derektor

darmowy hosting obrazków  O karnawałowym hicie holenderskich list przebojów i Polakach skorych do wybijania artystom zębów rozmawiamy z piosenkarzem Johanem Vlemmixem.

- Dlaczego piosenka „Busik z Polakami”? Jak wpadłeś na ten pomysł?
- To nie ja wpadłem na pomysł tej piosenki, a mój producent Kees Tel, który stojąc pewnego dnia w korku na jednej z autostrad, zobaczył obok swojego auta busa na polskich blachach, pełnego pasażerów. W tym samym momencie leciał w radiu hit zespołu Barbados z 1981 roku „Een bosje rode rozen” („Bukiecik czerwonych róż”). Kees zaproponował mi nagranie nowej piosenki karnawałowej pod muzykę starego hitu, i tak powstała piosenka „Busik z Polakami”. Pamiętam, że potrzebowałem kilku dni do namysłu. Zgodziłem się na nagranie pod warunkiem, że będzie to wesoła i pozytywna piosenka. Teraz, po kilku tygodniach widzę, że nie wszyscy zrozumieli zawarte w niej niuanse.
- Kim są występujący w teledysku Polacy i skąd ich znasz?
- To pracownicy jednego z garaży, którego właścicielem jest mój przyjaciel. Są to mechanicy samochodowi. Fajni ludzie, z humorem. Zapytaliśmy ich, czy chcieliby wziąć udział w teledysku o Polakach w Holandii i zgodzili się. Za frico. Ten busik w teledysku jest jednego z nich, Gienka. Fajny facet. Niestety po ukazaniu się piosenki w Polsce, on i jego rodzina w kraju zaczęli otrzymywać pogróżki. W miejscowości, w której mieszka jego żona i dzieci w Polsce, są szykanowani i zaszczuci. Żona boi się wyjść do sklepu i posłać dzieci do szkoły.
- O co chodzi w tym karnawałowym hicie?
- Co roku mam piosenkę na karnawał. Najczęściej o aktualnych tematach. U nas w Brabancji, jest bardzo dużo Polaków. Poprosiliśmy jedną z rodzin o możliwość nakręcenia teledysku u nich w domu. I zgodzili się. Przyjęli nas bardzo serdecznie. Nie dość, że wspólnie wzięliśmy się za gotowanie to i razem odtańczyliśmy poloneza. Specjalnie pokazaliśmy Polaków, którym się dobrze powodzi, aby nie stygmatyzować. W przeszłości parałem się handlem autami... Z pewnością sprzedałem ponad 100 busików moim polskim klientom. Z Zielonej Góry, Poznania i innych miast, których już nie pamiętam. Czy myślisz, że wyśmiewałbym się teraz z moich klientów? Niektórzy przyjeżdżali do mnie wiele razy, mieliśmy ze sobą dobry i miły kontakt. Złego słowa o nich nie mogę powiedzieć!
- Jak odebrano piosenkę w Holandii?
- Bardzo pozytywne! Mój numer zajmuje nadal pierwsze miejsce na holenderskojęzycznej liście przebojów. Otrzymałem też jednak kilka negatywnych opinii od osób, które nie zrozumiały moich intencji. W Belgii porównano moją piosenkę do utworu ultra nacjonalistycznej partii Vlaams Belang. Paranoja!
- Jakieś reakcje ze strony Polaków?
- Większość odebrała piosenkę pozytywnie. Cały ten projekt sponsorowało i reklamowało między innymi polskie biuro pośrednictwa pracy! Dopiero po emisji teledysku w polskiej telewizji TVN 24 zacząłem otrzymywać negatywne reakcje z Polski i od Polaków w Holandii. Również od kilku Holendrów. Kilka maili mnie zdziwiło. Może zacytuję dwa:
Pierwszy:
Napisał: a.wandzia@live.nl
(dosłowne tłumaczenie z holenderskiego)
„hej holenderski skurwielu prostaczek z ciebie i do tego ta twoje chujowa piosenka o polakach, którzy opuścili swój kraj, rodzinę oraz przyjaciół żeby parę euro zarobić, gdzie pieprzony leniwy holender zbyt leniwy jest i chętniej chce zasiłek. zapomniałeś 2ej wojny światowej?? tam gdzie teraz(głupi)karnawał obchodzą, jest w większości oswobodzone przez m.in. polaków!!!...”
Drugi:
Imię: proud to be polish
Napisał: rasict_fockyou@hotmail.com:
(wolne tłumaczenie z holenderskiego, aby przekazać zdolności językowe autora)

„dlaczego robisz ty takom głupią piosenkę żeby ludzia obraża brudny razisto wy holendrzy jesteście sami za leniwi żeby pracowić więc dajeta wy obcokajofcom przyjecha i na nich piesy wiszacie i ty jesteś sfykłym brudnym pedałem z twoją pjerdolonom piosenką przyjedź kiedy do oss[Oss-miasto w Holandii] to jebako wybiję jja ci zembuf z twojego ryja i wtedy jja zaśpiew buźka buźka buźka bez zembuf patrza czy ciebie siem to podobywać z twoją wstrętnym łbem do łokoła chodzi w polsce są ludzie przyjaźni dla wszystkichinnych ni zależnie kto i to ty spierdolisz kutasku”

Po takich mocnych reakcjach umówiłem się na spotkanie w ambasadzie polskiej z konsulem. Chcę przeprosić za to, że mnie źle zrozumiano.
- Zwariowałeś? Przepraszać? Przestań... Wracając jednak do teledysku. Czy Polacy z teledysku byli pijani lub naćpani?
- No, co ty?! Byli weseli i zadowoleni z całego przedsięwzięcia. Przecież widziałaś, że nalewaliśmy wodę do butelek po wódce!
- Chciałeś ośmieszyć Polaków swoją piosenką?
- Absolutnie nie! Nawet mi to do głowy nie przyszło, żeby moja piosenka mogła kogoś urazić. Znam wielu Polaków, którzy od lat są moimi przyjaciółmi. Jakbym mógł wyśmiewać się i obrażać przyjaciół?
- Jakie jest Twoje zdanie o Polsce? Byłeś kiedykolwiek w Polsce?
- Nie, nigdy w Polsce nie byłem, ale chcę się wybrać. Z tego, co wiem, to piękny kraj, mili ludzie i świetna kuchnia. Polska jako członek Unii Europejskiej i członek Schengen jest krajem bratnim. Nie widzę różnicy między „starymi” krajami Unii a nowymi. Wszyscy jesteśmy członkami tej samej Unii Europejskiej. Wszystkie kraje mają takie same prawa jak i obowiązki. Nie ma między nami różnicy. Polska i Polacy od wielu lat mają dobre notowania w Holandii, a przede wszystkim w Brabancji, gdzie mieszkam. Po II Wojnie Światowej, w której jednostki polskie bardzo pomogły Holendrom, wielu polskich żołnierzy osiedliło się tutaj na stałe.
- Twoja piosenka została bardzo negatywnie odebrana przez polską opinie publiczną. Co byś chciał jeszcze dodać?
- Jest mi strasznie przykro, że źle mnie zrozumiano. Zaskoczyły mnie groźby i pogróżki. Mimo to nadal podtrzymuję to, co śpiewałem. Specjalnie użyliśmy słów typu „idol”, aby podkreślić moje pozytywne podejście do Polaków w Holandii. Polskie firmy są dużo tańsze niż holenderskie, w których godzina robocza jest dużo droższa niż w polskich. A i Polscy rzemieślnicy mają dobrą opinię w Holandii. Polak nie boi się wyzwań i nie narzeka. Robi, co potrzeba i nie marudzi jak Holender.
- Jesteś na pierwszym miejscu holendersko-języcznej listy przebojów! Nie bądź hipokrytą!
- Moja piosenka jest hitem na listach przebojów, a ja zamiast być z tego dumny gryzę się powstałymi niedomówieniami. Otrzymane przeze mnie pogróżki zszokowały mnie. Wesoły numer karnawałowy stał się „rasistowską piosenką”. Bez kozery, cieszę się, że mój numer stał się sławny, jednak cały ten cyrk z polskiej strony jest zupełnie niepotrzebny.
- Co myślisz o obecnym prezydencie Polski, Lechu Kaczyńskim?
- Może lepiej opuścić to pytanie? Znów coś powiem i zostanę źle zrozumiany. Nie znam polskiej polityki. Jestem jednak zdania, że Polakom brakuje humoru. Może pan prezydent Polski powinien zwrócić uwagę na humorystyczne podejście obywateli krajów Unii Europejskiej do banałów życia codziennego?
- Masz racje. Zamiast lekcji religii lekcje humoru.
- Tego nie powiedziałem!
- Nie, nie ty! To mój pomysł. Bardzo mądry zresztą. Johanie, ostatnie pytanie. Co tobie bardziej smakuje: polska wódka czy holenderskie piwo?
- Wybacz, nie piję alkoholu. Bez alkoholu potrafię się niesamowicie dobrze bawić.
- Dziękuje za spotkanie i rozmowę.
- To ja dziękuję za zainteresowanie. Żadne polskie media nie zaproponowały mi dotąd rozmowy na temat mojej piosenki.

Rozmawiała: Pani Derektor
Foto: archiwum Johana Velmmix’a

Johan Vlemmix

Urodzony 4 lutego 1959 roku, piosenkarz, monarchista oraz fan holenderskiej rodziny królewskiej van Oranje-Nassau, patron i twórca ''monety przeciw dyskryminacji'', której dumnym właścicielem jest między innymi Bill Clinton. Rozwiedziony, ojciec trojga dzieci, wystąpił w około 700 rozrywkowych programach telewizyjnych, z czego ponad 130 razy w popularnym Holandii programie „Te land, ter zee en in de lucht”, w którym był członkiem jury.

Pod koniec stycznia polskie media obiegła wiadomość o kontrowersyjnym utworze zdobywającym holenderskie listy przebojów. Media a za nimi opinia społeczna uznały przebój za obraźliwy, prostacki i rasistowski. „Polacy są oburzeni ale Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie zamierza zajmować się tym utworem” („Przekrój” 31.01.08); „Piosenka i teledysk utrwalają stereotyp Polaka. (...) Wielu internautów uważa utwór za skandal i w niewybrednych słowach atakuje Holandię jako kraj „pedałów i narkomanów”” (TVN24.pl 21.01.08). Tymczasem całe nieporozumienie jest wynikiem nieprofesjonalnego tłumaczenia tekstu piosenki, media wykorzystały bowiem tekst w przekładzie „internautki Edytki”.
Tłumaczenie piosenki JV przez internautkę ''Edytkę'' - tvn24 21-01-2008
Refren:
Busik, busik
Busik pełny Polaków
Busik, busik

Go! Go! Go!

Rano, po południu, późnym wieczorem
Przejeżdża po naszej ulicy busik pełny Polaków
Popatrz jak jadą, skąd przybywają
Jak siedzą schowani

Na zewnątrz i w budynku patrzą niepewnie
Przyjeżdżają razem
Po parę groszy i puszkę piwa
Przyjeżdżają pomagać, po to tutaj są

Tak, widzisz ich wszędzie, nie ma już problemu granic
Są moimi idolami Gdziekolwiek stoję lub idę mogę do nich pomachać
Taki busik pełny Polaków

Znowu wynajęli jeden z okolicznych domów
Wszystkim bardzo miło
A wieczorem praca skończona
I polkę grają piekielnie glośno

Moje tłumaczenie piosenki Johan Vlemmix ''Busje met Polen''

Refren:

Busik, busik
Busik pełen Polaków
Busik, busik

Go! Go! Go!

Rano, w południe, późnym wieczorem,
Przejeżdża naszą ulicą busik pełen Polaków.

Zobacz, znowu jadą, skąd oni przyjechali,
Gdzie się pochowali.

Refren

W polu czy w budownictwie, nie są wybredni(nie boją się pracy!),
Przyjeżdżają wszyscy razem.

Za kilkadziesiąt (euro) i puszkę piwa,
Przyjdą Ci pomóc, bo po to tu przyjechali.
(polskie firmy są dużo tańsze od holenderskich)

Refren

Wszędzie Ich widać, przyjeżdżają zza granicy,
Mimo to są moimi idolami.

Gdzie bym nie był, zawsze do nich pomacham,
Taki busik z Polakami.

I znów wynajęli dom w naszej okolicy,
Wesoło tak wszyscy razem(między nami).
I jak to wieczorem po pracy
Puszczamy muzykę, polkę, na cały regulator

Odpowiedzi

większość osób które

większość osób które napisały że pan Johan Vlemmix jest rasistą jest tak zacofana w rozwoju że nie wie co to znaczy. Ja znalazłem tylko dwie nieprawidłowości: Polka pochodzi z CZECH A NIE Z POLSKI a po drugie w utworze jest że Polacy przyjeżdżają "po parę groszy i puszkę piwa" 2:15 - piją TYSKIE a to polskie piwo. I to chyba wszystkie nieprawidłowości.

Lyzka dziegciu

Skoro tak dobrze Wam idzie z tlumaczeniami z holenderskiego to moze byscie jeszcze i ten artykul przetlumaczyli http://www.telegraaf.nl/binnenland/2602735/Polen_overspoelen_ons_land.ht... Bo tylko w tym kontekscie ta piosenka moze zostac w pelni doceniona. Autorzy tego artykulu jak i rowniez holenderscy internauci tez twierdza ze nie sa rasistami.

portret użytkownika Pani Derektor

Po chuj?

Nie rozumiesz, to się języków obcych naucz...

Jakaż wyczerpująca odpowiedź !

Jednakowoż, gościnność tryskająca z tej pełnej ogłady osoby-Pani Derektor, świadczy najlepiej o niej samej.

Nie ma to jak kompetentna pani "dzieńńikasz" z holandii.

Hannibal Lepper

JOHAN Vlemmix!!!!!!!!SUPER

JOHAN Vlemmix!!!!!!!!SUPER LIEDJE!!!!!!!!!SUPER PIOSENKA!!!!!!!!!!!!