Czy kogoś zaskoczyło zawieszenie Jakubiak w prawach członka PiS, za wypowiedź dla WP " "tylko w czasach komunistycznych nie wolno było dyskutować, dziś ludzie mają poglądy i głośno o nich mówią"?
Nie sądzę. Po liście rozesłanym do członków partii, w którym to czytamy"Członkowie Klubu Parlamentarnego PiS i inne osoby z naszej partii zajmujące eksponowane stanowiska muszą wybrać lojalność lub pójść własną drogą" - pisał. Stwierdził też, że "skuteczność tzw. miękkiej kampanii, nienawiązywania do sprawy Smoleńska itp. należy podać w wątpliwość" wszystko jest możliwe. J.Kaczyński zaczyna zachowywać się jak w amoku.
Według statusu PiS, "w związku z uzasadnionym przypuszczeniem, iż (działacz PiS) naraził dobre imię lub działał na szkodę PiS".
Czyżby Jakubiak naraziła się szefowi i zausznikom szefa trafną oceną realiów panujących w partii?
Dość jasno wyraziła się o bezsensownym zamordyzmie oraz dyktatorskich skłonnościach prezesa Kaczyńskiego.
W ostatnich tygodniach ta trójka posłów: E.Jakubiak, Paweł Poncyliusz i Joanna Kluzik-Rostkowska, wypowiadała się krytycznie na temat obranego przez partię, ostrego - w ocenie komentatorów - kursu partii. W niedawnym wywiadzie dla tygodnia "Wprost" Jakubiak, pytana, czy po kampanii wyborczej Jarosława Kaczyńskiego otoczyli "ludzie potulni i bierni" i to oni wpłynęli na zmianę sposobu myślenia prezesa, odpowiedziała: "na każdego można wpływać, na jego nastrój, na sposób myślenia. To nie jest ich zwycięstwo, to jest nasza porażka".
To co, mamy już z głowy Migalskiego, Jakubowską, teraz kolej na Pawła Poncyliusza i Joanna Kluzik-Rostkowską. Kto następny, Ziobro? On też coś tam mówił źle o szefie Kaczyńskim. Może go jednak uratować szybkie wycofanie się z tego kursu.
Nie da się jednak zaprzeczyć faktom. Paranoiczny trans Prezesa obserwujemy w zenicie. Kaczyński sam doprowadzi PiS ro rozpadu, opozycja nawet nie musi kiwnąć palcem w bucie by zrujnować notowania tej partii.
