Prezesowi urlop niezbędny od zaraz.

Odnoszę dziwne wrażenie, iż Jarosław Kaczyński potrzebuje natychmiastowego urlopu. Jego coraz to nowe, bulwersujące posunięcia i wypowiedzi, są typowymi objawami załamania nerwowego.
Wiele, tak mozolnie konstruowanych planów, zawaliło mu się jak domek z kart. Po przegranych wyborach, PO i Donald Tusk rozpoczęli jakże ciężki do przeżycia marsz niepowodzeń.
Śmierć brata bliźniaka, to dla Jarosława Kaczyńskiego niepowetowana strata. Plan był inny. Lech Kaczyński, mimo przewidzianej przegranej, był (tylko) w wyobraźni brata pewnym kandydatem na drugą kadencję. Miało to dać prezesowi więcej czasu na grę o wysoką stawkę, rządzenie Polską. A jeśli nie to, to przynajmniej walka o prezydenturę za cztery lata.
Katastrofa pod Smoleńskiem, zrujnowała plan. Zburzyła tak szczegółową długo planową strategię działania.
Jarosław Kaczyński nie zrezygnował jednak z walki.
Nie istnieje dla PiS i prezesa zła reklama i nieodpowiedni rozgłos. Gorsza od tego może być tylko obojętność, cisza i zapomnienie. Tego już ani PiS ani też sam prezes by nie zniósł. Użył więc strategii krzyku, awantury i wyimaginowanej walki o wiarę i polskość, grając na emocjach. Polacy są bardzo emocjonalnie niezrównoważeni, z czego doskonale zdaje sobie sprawę J. Kaczyński. Sam jest przecież Polakiem. Jednak po przegranych wyborach prezydenckich zatracił całkowicie instynkt samozachowawczy. Wygląda jakby starał się pływać w kurzawce. Czym gwałtowniejsze jego ruchy i głośniejszy krzyk by się z niej wydostać, tym głębiej w niej się zanurza.
Wielu członków PiS, ślepo brnie za swoim niezrównoważonym liderem Nie dlatego, że wierzą w jego taktykę ale dlatego, że nie posiadają (nic to nowego) własnej. Udowadniają jedynie swoim nieprzemyślanym naśladownictwem prezesa, brak samodzielności i ograniczone umiejętności bycia politykami.
Dyskusja z nimi nie ma znamion dyskusji merytorycznej. Jak z magicznego cylindra , wyciągają argumenty nie mające nic wspólnego z sytuacjami, naginając i manipulując nimi by pasowały. Mielą pojęcia, których sami nie rozumieją, wiedząc o tym, że jeśli oni to odpowiednio "zagmatwają" i przyprawią dużą dozą religii to bez problemu powiększą swój elektorat. Zwłaszcza w środowiskach ludzi którzy mają dużo wolnego czasu, nie zagospodarowanego przez inne frakcje polityczne, a z którym sami nie wiedzą co mają począć.
Mała, kiedyś nic nie znacząca grupka ludzi, narzuciła warunki w negocjacjach z rządem i resztą społeczeństwa.
Jak na razie Jarosław Kaczyński górą. Mówi się o nim i o jego partii dużo. Dziennikarze prześcigają się w zdobywaniu jak najgłupszych wypowiedzi członków PiS-u. Ale co będzie jak już wszystkim się przeje i znudzi ten cyrk? Jak już głupota i bezprawie przestanie być śmieszne? Poziom polityka poznaje się po tym czy potrafi z przegranej zbudować arsenał do przyszłej walki. To, że Kaczyńskie nie potrafi z godnością przegrywać, to już wiemy.
Kurzawka ma to do siebie, że czym agresywniej się chce z niej wydostać tym głębiej jest się wessanym.
Radzę Jarosławowi Kaczyńskiemu letni odpoczynek, radzę mu zniknąć na kilka tygodni. Radzę przemyśleć jeszcze raz strategię. Bo ta na dziś to kompletna kompromitacja.

Odpowiedzi

portret użytkownika Kiełbol

Polacy już dawno postradali

Polacy już dawno postradali zmysły, i wygląda na to, że podoba im się to co mają...

Narcyzm prezia jak to określił Logik na forum NIE....

....najbardziej pasuje do opisu i diagnozy J.Kaczyńskiego. Szczegółowa lista jest wiernym odzwierciedleniem jego stanu psychicznego. To co wygaduje J.Kaczyński staje się powoli nie do zniesienia. Obraża już nie tylko Komorowskiego i PO, ich lektorat ale także postronny proletariat, używając zwrotów naprawdę nie przemyślanych. Piana tocząca się z jego ust, przesłoniła mu obraz otaczającej go rzeczywistości.
I jeśli, jak piszesz, PiS wygra następne wybory, to oznaczać to może tylko jedno. Polacy postradali zmysły.

portret użytkownika Kiełbol

Myślę, że urlop nie

Myślę, że urlop nie rozwiązałby sprawy. Tu potrzeba lekarza, który odpowiednio rozpoznałby chorobę, wydał zakaz brania udziału w polityce, a następnie podjąłby leczenie...

Niestety - PIS wygra następne wybory.