Eutanazja

Nie rozumiem dlaczego ludzie na siłę wsadzają eutanazję do jednego wora z karą śmierci, aborcją i antykoncepcją, mimo, że podobnie kontrowersyjne ale ze względu na ogromną ilość argumentów powinniśmy dyskutować o każdym z tych elementów w osobnym temacie.

Właśnie prawne uregulowanie spraw związanych z eutanazją pozwoli dożyć wielu ludziom sędziwego wieku bez obawy, że ktoś ich będzie chciał zgładzić bez ich woli i zgody.
Wiadomo ,ze o prawne usankcjonowanie eutanazji zaczęli się upominać ludzie którzy cierpią i nie mają nadziei na poprawę stanu zdrowia a skazani są jedynie na straszliwą wegetację, której chcieliby za wszelką cenę uniknąć. Jednocześnie prawne uregulowanie spraw związanych z eutanazją jest niezbędne, wszystkim ludziom niezależnie od wieku, stanu zdrowia i stanu posiadania. Przepisy określają szczegółowo w sposób jasny, przystępny dla każdego, kryteria oraz jaka musi być zachowana szczegółowa procedura aby mogło dojść do zabiegu eutanazji. Przepisy te chronią ludzi którzy sobie nie życzą jeszcze umierać, przed przesadnie "dobrym sercem" lekarzy, opiekunów, rządnej spadku rodziny, znajomych, "oszczędnego" państwa i innych chcących się nas pod jakimkolwiek pozorem pozbyć. Sam proces przygotowania do eutanazji jest szczegółowo przedstawiony w przepisach prawnych (przykłady pochodzą z Holandii, dostępne dla zainteresowanych do szczegółowego zapoznania się)a w skrócie wygląda to mniej więcej (na naszej dyskusji potrzeby) mnie więcej tak :

Osoba,chora na chorobę nieuleczalną, cierpiący, nie mający nadziei na poprawę swego stanu musi wielokrotnie ponawiać swą prośbę o pomoc w odebraniu sobie życia, prośby te muszą być wyrażone wiele razy przy świadkach,( rodzinie, lekarzach , opiekunach, pielęgniarkach) oraz przy adwokacie reprezentującym chorego. Lekarz prowadzący chorego, nie ma prawa wykonać zabiegu eutanazji bez kilkukrotnej konsultacji z innymi niezależnymi lekarzami.
Jak z tego wynika, mając takie przepisy , pielęgniarka, lekarz , rodzina, itp. nie będą mogli podjąć za osobę zainteresowaną decyzji i cichaczem podać jakiejś trutki a potem tłumaczyć się, że chcieli nam oszczędzić cierpienia, bo nie spełnione były wymogi proceduralne obowiązujące przy eutanazji. Zabezpiecza to chorych i nie tylko przed dokonaniem na nich mordu. Osobiście byłabym zadowolona gdyby wprowadzono możliwość eutanazji , gdyż pozwoli mi to czuć się bezpieczniej, że nikt nie uśpi mnie bo mam dobra grupę krwi, czy świetnie zachowane części "zamienne" na które oczekuje jakiś nadziany facet. Jednocześnie nie odbiera mi się prawa i możliwości w razie potrzeby skrócenia sobie cierpienia.
Jest mi trudno zrozumieć te wszystkie argumenty o "mordowaniu niewinnych staruszków" przez niewdzięczne dzieci lub niecierpliwych spadkobierców. Nie mogę zrozumieć krzyku oburzenia ,ze niby państwo ze względu na koszta leczenia będzie uśmiercało miliony emerytów, upośledzonych fizycznie czy psychicznie i innych "niewygodnych" obywateli.
Właśnie szczegółowe przepisy prawne o procedurze eutanazji ochronią nas przed tymi strasznymi rzeczami. Już nie będzie rozpatrywania czy ktoś zabił kogoś z litości czy dla zysku bo proces musi przebiec wedle szczegółowych przepisów. Wszystko będzie nareszcie jasne , kto jest mordercą pozbywającym się ludzi z zimna krwią a kto mimo, że z ciężkim sercem i żalem ale uszanuje ostatnią wolę człowieka świadomego swego wyboru .
Przeciwnicy uważają, że chorzy powinni samodzielnie pozbawiać się życia, powinni skakać z mostu, z dziesiątego piętra, odkręcać gaz, przedawkować środek usypiający, strzelać sobie w łeb, uraczyć się trutką na szczury, rzucić się pod samochód lub pociąg, podciąć sobie żyły I wtedy wszystko jest w\g nich byłoby fajnie! Sami się "ustrzelili", ich wola, jest git. Ale jeśli mieliby możliwość, aby śmierć przyszła spokojnie i bezboleśnie to już wywołuje to u przeciwników eutanazji sprzeciw.
Czy śmierć musi być tak samo dla ludzi chorych okrutna jak ich życie? Co mają zrobić ci którzy "nie istnieją od szyi w dół", skazani na pomoc i łaskę innych przy wykonywaniu najprostszych czynności i potrzeb życiowych? Co mają począć ludzie którzy nie znają już nic oprócz bólu? Którzy nie wiedza co to spokojny sen , prawidłowe wypróżnianie, którzy nie są w stanie utrzymać higieny osobistej bez pomocy innych, którzy cierpią z bólu, poniżenia, własnej bezsilności, którzy pragnęliby odejść godnie z tego świata. Dlaczego nie potrafimy mieć odrobinę szacunku dla woli innego człowieka, tylko zawsze na siłę, są tacy co to wiedzą wszystko lepiej, , co jest dla kogo dobre i to swoje podejście do spraw, narzucają innym, nie zważając czy ktoś ich o to prosi czy nie.
Starzeję się i chcę mieć możliwość decyzji jak umrzeć. Nie mogą mi ludzie wierzący narzucać swojej filozofii bo mam inna i mam prawo mieć inną. Ja im nie każę korzystać z takich przepisów to jest ich wybór ale nie mają prawa ograniczać mi moich wyborów.