Pamiętnik jebniętego artysty cz.3

portret użytkownika tygrysy666

KARA

Cóż przygnało mnie w te strony? –
- Patrzę na ten świat, zdziwiony...
Któż tak życie moje mota?
Widzę jakieś wielkie wrota,
Przy nich stoi cieć brodaty,
W powłóczyste strojny szaty,
Ma u pasa pęki kluczy
I tak mi nad głową huczy:
„Miej powagi trochę więcej,
Skoro los cię pchnął w me ręce –
- U bram Raju stoisz przecie,
Całkiem już na TAMTYM świecie!”
Wpierw struchlałem, lecz za chwilę
Uśmiechnąłem się doń mile
I ozwałem się w te słowa:
- „Przeto mnie do Boga prowadź!!!”
Święty Piotr zaś krzyknął: „Hola!
Nim wypełni się twa wola
Powiedz mi, mój drogi panie –
Czy ze sobą masz podanie,
Bym mógł przyjąć cię do Nieba?”
„ Zaraz piszę, jeśli trzeba!” –
Zawołałem bez żenady,
Lecz on krzyknął z gniewu blady:
„Czy Ostatecznego Sądu
Wyrok może masz do wglądu?
A opinię od Anioła?
Twego Stróża? Może zdołasz
Mi okazać? I czy cała
Twój życiorys przebadała
Przenajświętsza Komisyja?...”
Wtedy mu przerwałem: „Czy ja
Muszę wszystkie te papiery
Mieć naprawdę, do cholery?!”
Odparł (z zatroskaną twarzą,
Wolno przy tym brodę gładząc):
„W takim razie, mój kochany –
- Nie dla ciebie Nieba bramy...
Wracaj na ten padół ziemski,
By przeżywać dalsze klęski!”
Pomyślałem: „On, rzecz prosta
Pewnie chce cos w łapę dostać...
Albo może chce po buzi?”
Lecz mój kryształ snu zbił budzik
Oznajmiając, że czas pracą
Nowy dzień za biurkiem zacząć...

Odpowiedzi

Dodaj nową odpowiedź

CAPTCHA
Koniecznie odpowiedz na poniższe pytanie.
1 + 0 =
Solve this simple math problem and enter the result. E.g. for 1+3, enter 4.