Trupy na dzień trupa

portret użytkownika Kiełbol


Za nami Wszystkich Świętych, tradycyjne święto, w którym Polacy odwiedzają groby swoich bliskich. Jak zwykle przy okazji świąt mieliśmy do czynienia z całą masą ludzi nieodpowiedzialny, bez wyobraźni a czasami po prostu ze zwykłymi kretynami. Chodzi o kierowców oczywiście. Pijani za kółkiem, częstokroć wiozący całe rodziny, „niedzielni” kierowcy bez pojęcia o prowadzeniu samochodu czy idioci cisnący „gaz” do oporu - to już norma na naszych drogach. Zawsze w święta czy długie weekendy spotykamy się ze znacznym nasileniem tego „zjawiska”.
Efekt tego był taki jak zazwyczaj, czyli wielu nieszczęśników jadąc na czy wracając z grobów swoich bliskich dołączyło do nich, na własne życzenie najczęściej… Ginęli pijacy, debile, idioci ale i niestety niewinni ludzie, którzy mieli to nieszczęście być w złym miejscu o złym czasie i stanęli na drodze pana po kilku głębszych czy jakiegoś „bohatera”, który wyobrażał sobie, że jest Kubicą. Gdyby świat był choć trochę sprawiedliwy to ci wszyscy sprzedawcy śmieci ginęliby po prostu roztrzaskując się na drzewach, sami. A tak są sprawcami kolejnych tragedii czy nieszczęść, najczęściej pozostają przy życiu bo jak wiadomo pijak skłonny jest do wychodzenia bez szwanku z największych nawet opresji…

Oto bilans policyjnej akcji „Znicz 2008”:

Od piątku do niedzielnego popołudnia na polskich drogach doszło do 424 wypadków drogowych, w których zginęło 41 osób. 533 osób zostało rannych. Komenda Główna Policji poinformowała także, że podczas akcji funkcjonariusze zatrzymali ponad tysiąc pijanych kierowców.

W poprzednim roku było dużo gorzej ale wtedy Wszystkich Świętych wypadło w czwartek i akcja „Znicz” trwała od środy do niedzieli. Czarna statystyka wyglądała tak:

99 osób zginęło, 942 zostały ranne - to tragiczny bilans 761 wypadków do których doszło na polskich drogach od przedświątecznej środy do niedzieli, kiedy zakończyła się policyjna akcja "Znicz 2007". Zatrzymano prawie 2 tys. nietrzeźwych kierowców.

Można apelować do kierowców o rozsądek i zachowanie rozwagi jednak jak pokazuje każdy kolejny rok jest to jak rzucanie grochem o ścianę. Oni i tak wiedzą swoje, wiedzą lepiej. Stąd taka prośba do nich. jak chcecie ginąć to wsiadajcie za kółko sami i rozbijajcie się na tych wspomnianych wcześniej drzewach. Jeśli tak się śpieszycie na drugą stronę do swoich zmarłych krewnych czy znajomych to nikt wam tego nie będzie bronił…

KIEŁ

Odpowiedzi

Dodaj nową odpowiedź

CAPTCHA
Koniecznie odpowiedz na poniższe pytanie.
13 + 4 =
Solve this simple math problem and enter the result. E.g. for 1+3, enter 4.