To monstrum straszy w Dębicy już od 3 lat. Ma 5 metrów (+cokół) i waży 4 tony, jest jednym z największych pomników Wojtyły w Europie i zapewne na świecie. Władze miasta wyrzygały z budżetu 140 tyś zł. Jako, że to badziewie miało być sfinansowane w całości ze składek wiernych, włodarze żeby nie wkurwić mieszkańców oficjalnie ogłosili, że wydają kasę podatników na aranżację i zagospodarowanie otoczenia wokół. Jak widać wierni nie tak chętnie zrzucali się na czyjąś chorą wydumkę a rządzący jak to rządzący, z chęcią sypnęli kasą, żeby podlizać się lokalnemu klerowi.
W 50 tysięcznej Dębicy wciąż nie wszędzie jest kanalizacja, wodociągi czy oświetlenie, a o drogach nawet nie wspominam. W okresie kiedy budowano monument, rodzice niepełnosprawnych dzieci zaciekle walczyli o "chodołazy" do placówek kulturalnych i oświatowych, dla swoich dzieci, by ułatwić im nieco naukę i życie. Na ten cel potrzeba było jedynie 25 tyś. zł, nie trudno zgadnąć, że samorządowcy nie znaleźli pieniędzy na ten cel... To jest Polska właśnie...
Foto i info Agnieszka Majba.


Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź