Człowiek wraca zmęczony z urlopu, przegląda sobie gazety czy portale w celu nadrobienia choć trochę zaległości i oto trafia na kilka newsów, które wywołują w nim uczucie radości…
Zbigniew „Zero” Ziobro poległ przed krakowskim Sądem! Przegrał w sprawie, którą wytoczył mu doktor Garlicki. Chodziło o słynną konferencję na, której Zero powiedział „już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie”. Sąd uznał – całkiem słusznie zresztą – że Ziobro naruszył tymi słowami cześć kardiochirurga i nakazał byłemu ministrowi opublikowanie przeprosić w trzech stacjach telewizyjnych, po głównych wydaniach dzienników a także wypłatę zadośćuczynienia w kwocie 7 tyś zł.
Ziobro płacze, robi z siebie męczennika i zapowiada apelację. Zapowiada także, ze nigdy nie przeprosi doktora Garlickiego. Zobaczymy…
Zakończył się cyrk związany z uchyleniem Ziobrze immunitetu. Po żałosnym przedstawieniu Zero sam zrzekł się immunitetu. Poprzedziło to marne godzinne wystąpienie, w którym ten mierny polityk starał się wybłyszczyć, zarzucał PO, że chce go zniszczyć i cała sprawa ma charakter polityczny. Bredził, że rząd daje sygnał przestępcom, że mogą spać spokojnie i dalej czynić zło i takie tam różne farmazony. Było to zrozumiałe jedynie dla posłów PiS, którzy piali z zachwytu nad stekiem niedorzecznych idiotyzmów wylewających się z plugawych ust byłego ministra sprawiedliwość.
W każdym razie prokuratura w Płocku ma teraz wolną drogę. Może spokojnie postawić Ziobrze zarzut przekroczenia uprawnień w związku z ujawnieniem Jarosławowi Kaczyńskiemu akt sprawy mafii paliwowej.
Większość znawców prawa i niezależnych ekspertów uważa, że Ziobro prawo złamał. Zobaczymy co na to sąd. PiS naturalnie już wie, że Ziobro jest niewinny, cała sprawa to manipulacja i zemsta polityczna. Należy się spodziewać, że w razie porażki Ziobry znowu będziemy mieli do czynienia z kwestionowaniem wyroku niezawisłego sądu przez czołowych polityków tej formacji…
I jak się teraz czujesz Zbyszku? Grunt wali ci się pod nogami? Życzymy tobie pokurczu jak najwięcej przegranych procesów i pozdrawiamy cię serdecznym chuj ci w dupę.
Platformersi ostro się rozszaleli, pokazują że czasem mają jaja. Ogłosili publicznie chęć postawienia przed trybunałem stanu ministra skarbu w rządzie PiS Wojciecha Jasińskiego. Zarzut jaki wysuwa PO pod adresem byłemu ministrowi to ”przedłużanie procesu prywatyzacji stoczni oraz nie wywiązywanie się ze zobowiązań podejmowanych przez polski rząd w toku postępowania przed Komisją Europejską o zatwierdzenie pomocy publicznej dla stoczni", kolejna ‘wina” to „przygotowanie planu restrukturyzacji stoczni bez uzasadnienia popartego rachunkiem ekonomicznym", na skutek czego "doprowadzono do realizacji decyzji o wydzieleniu Stoczni Gdańskiej ze Stoczni Gdynia". Ostatni zarzut stawiany Jsińskiemu dotyczy braku staranności i braku zainteresowania ofertami potencjalnych nabywców w latach 2006-2007.
Na specjalnie zorganizowanej konferencji przedstawiciele PO przedstawili te trzy zarzuty i 22. dowody. Poinformowali, że wniosek o postawienie Jasińskiego przed Trybunał został złożony u marszałka. Teraz trzeba zdobyć poparcie 276 posłów. Lewica zapowiedziała, że gotowa jest poprzeć ten wniosek.
Zwalanie całej winy za katastrofalną sytuację polskich stoczni na Jasińskiego jest chyba lekkim nadużyciem i pójściem na łatwiznę, no ale nie zamierzamy żałować żadnego z polityków PiS, oni sobie na to wszystko zasłużyli. Będziemy się przyglądać z zainteresowaniem dalszym losom tego wniosku.
Przy okazji mamy małą podpowiedź dla Platformy – jeśli chcecie się przysłużyć Ojczyźnie i obywatelom to postawcie przed Trybunałem Stanu Macierewicza! Od tego powinniście zacząć!
Prawda, że to wszystko, to miłe informację mogące wywołać uśmiech i zadowolenie??


Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź