Dlaczego Sejm RP jest okrągły?

Ćwierć wieku temu odpowiedź brzmiałaby - by się opozycja po kątach nie chowała. Dziś odpowiedź jest diametralnie inna- a kto widział kiedy cyrk kwadratowy. I tu by się wszystko zgadzało. Polski Sejm, nie jest ciałem ustawodawczym ale areną cyrkową. Obywatele jako widzowie mogą, śledząc obrady, z rozkoszą wsłuchiwać się w żonglowanie przez polityków nic nie mówiących słów, akrobatycznych, do niczego nie zmierzających poselskich salt i sfingowanych upadków a także pośmiać się z rozrywkowych przerywników w wykonaniu posłów klownów.

Atmosfera unosząca się nad głowami sejmowych artystów typowo rozrywkowa. Wszyscy czegoś chcą, wszyscy czegoś żądają, wszyscy mają brylantowe rozwiązania tylko w praktyce jakoś tak obywatele tych genialnych rozwiązań przełożyć nie mogą na godne życie w zdrowiu, spokoju i satysfakcjonującej czyli pozbawionej głodu i ubóstwa codzienności.

Rozumiem, że życie "to nie-je-bajka, życie to je-bitwa" , że rozrywka i relaks w namiocie cyrkowym też grzechem nie jest ale czy ten cyrk akurat musi być najlepszym cyrkiem właśnie na Wiejskiej?
Posłowie walczący przed kamerami TV o poselskie pokoje, wygłaszający z mównicy, dwuznaczne bezpłciowe mowy które nie są anie merytoryczne ani dowcipne.
Wybrańcy narodu w demokratycznych wyborach nie potrafią ustawić w odpowiedniej kolejności priorytetów którymi zajmować by się mieli systematycznie i rozumnie.
No cyrk panie, jeden wielki cyrk i tylko adres tego specyficznego cyrku nieodpowiedni.