Moja ciocia, która od prawie 20 lat mieszka w Kopenhadze i ma obywatelstwo duńskie zmuszona jest zebrać wszystkie świadectwa pracy do emerytury.Pech chciał, że kiedys pracowała w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych (za komuny,ofc.) jako sekretarka. Wysłała w kwietniu pismo z prośbą o przesłanie jej świadectwa pracy. I się zaczęło. Zamiast wysłać jej papier Ministerstwo wysłalo jej prośbę do IPN z prośbą o opinię. Do tej pory wymiana pism między moją ciocią a IPN to już spora teczka. A świadectwa pracy jak nie miała tak nie ma.
Ciekawe, co ma IPN do potwierdzenia, że ktoś kiedyś legalnie pracował?


Dodaj nową odpowiedź