Wojna z wojną

portret użytkownika Kiełbol

Od kilku dni bombardowani jesteśmy informacjami, że oto lewica pod rządami nowego wodza szykuje się rzekomo do otwartej wojny z Kościołem. Jeden z tygodników dotarł do projektów uchwał przygotowanych na niedawny kongres SLD. Jednak jak wyjaśnia rzecznik Sojuszu projekty nie trafiły ostatecznie pod obrady. A to ciekawe dlaczego?

Na początek przyjrzyjmy się o co to całe zamieszanie…
Lewica planuje (czy raczej marzy) ucywilizowanie Państwa poprzez jasny jego rozdział od Kościoła. Padają takie pomysły jak zapewnienie ochrony prawnej dla ateistów, usunięcie symboli religijnych z siedzib organów władzy publicznej, z Sejmu i Senatu oraz organów samorządu. Usunięcie kapelanów z wojska i policji, Służby Granicznej, Służby Celnej. Wszelkie uroczystości państwowe powinny mieć charakter świecki. Dlatego urzędnicy wszystkich szczebli nie powinni oficjalnie uczestniczyć w uroczystościach religijnych. Szkoły nie powinny organizować lekcji religii, a jedynie "umożliwiać" wierzącym uczniom uczestnictwo w nich. A państwo powinno wstrzymać wszelkie dotacje dla uczelni związanych z Kościołem. Lewica domaga się także zaprzestania przekazywania Kościołowi nieruchomości państwowych w ramach reprywatyzacji, a także ograniczenia ulg podatkowych dla księży. W dokumentach nie ma nic o wypowiedzeniu konkordatu a jedynie o tym, że Sojusz ma przedstawić własną interpretację tego dokumentu. Znalazły się za to projekty refundacji środków antykoncepcyjnych i metody in - vitro, wprowadzenie edukacji seksualnej do szkół i pełna legalizacja aborcji. Jest też sporo o równouprawnieniu i ochronie kobiet…

Każdy rozsądny obywatel czytając powyższe doszedłby do wniosku, że w takim właśnie państwie chciałby żyć! Wydawać by się więc mogło, że plany SLD wzbudzą zachwyt albo przynajmniej skłonią co niektórych do myślenia. Nic jednak z tego! Jak powszechnie wiadomo Polska nie jest krajem normalnym światopoglądowo. Wciąż jesteśmy o dziesiątki lat za cywilizowanym światem, za dużo u nas oszołomów i bogobojnych polityków. Media przekazują informację o pomysłach Lewicy niby bezstronnie, niby obiektywnie ale… ale w gruncie rzeczy jest to pokazane w sposób taki, że oto wredne komuchy podnoszą rękę na biedny Kościół i na wszystkich wiernych! Od razu zaroiło się w niusiarniach od wielkich obrońców wiary. Nie trudno zgadnąć, że prym wiedli politycy prawicy z ekipą rządzącą włącznie. Padały słowa, że to tylko chwyty PR-owe upadającej partii, że Napieralski sam się pogrąża takimi „wyskokami”, były nawet oskarżenia, że SLD wraca do metod… Stalinowskich! Dziwne, że wywołało to taki strach i panikę ukrytą pod uśmieszkami i nonszalancją. Normalna makabra. A przecież Lewica nie chcę dla Polski i Polaków czegoś nienormalnego, wręcz przeciwnie! Te wszystkie plany/pomysły to są sprawy, które w niemal wszystkich cywilizowanych krajach zostały już dawno załatwione. I tam Kościół wcale nie upadł a obywatelom żyje się lepiej.

Stosunki Kościół – Państwo to wciąż temat tabu w Polsce. Sytuacja jest już na tyle nienormalna, że konsultować jakieś reformy czy zmiany nie jeździ się najpierw do innych polityków czy też do Brukseli ale do jakiegoś biskupa czy innej eminencji. Kościół urósł w siłę, bogaci się kosztem Państwa i wiernych. Czuje swą potęgę i bezkarność, staje się bezczelny i coraz bardziej pazerny. A społeczeństwo widzi to, doskonale zdaje sobie z tego sprawę i godzi się z tym, daje swą cichą aprobatę. Bo nie wierzę, ze to ludziom nie przeszkadza…

Przy okazji medialnej nagonki na SLD, można było zobaczyć jak na dłoni, którym politykom nie przeszkadza obecny stan rzeczy. Swoim podejściem pokazali niejako, że wg nich normą jest okradanie Polski przez kościelną Komisję Majątkową, że normalnym stanem rzeczy jest iż więcej do powiedzenia ma proboszcz niż burmistrz, że nie ma nic złego w tym że to Kościół a nie Sąd decyduje czy zgwałcona nastolatka może dokonać legalnej aborcji. Że księża mogą bezkarnie gwałcić nasze dzieci czy zabijać je jadąc po pijaku samochodem (przykładów jest cała masa). Że od edukacji seksualnej i swobodnego dostępu do antykoncepcji ważniejsze jest wieszanie krzyży, stawianie kaplic. W końcu, że ważniejsze od podwyżek dla policjantów, celników, nauczycieli jest zatrudnianie kapelanów i katechetów…

Niestety w tym całym szumie wyszło jeszcze jedno, mianowicie bezjajowość samej Lewicy. Po raz kolejny. Znaleźli się tacy, którzy próbowali się z tego jakoś wyplątać, odwrócić kota ogonem, załagodzić, że to niby nie prawda, że to trzeba jeszcze przedyskutować, zastanowić się, przemyśleć. Jakieś głupkowate tłumaczenia, że to przecież nie trafiło pod obrady itp. Jest to błąd! Przecież te pomysły są dobre, tego właśnie chcemy my zwolennicy lewicy, zwolennicy normalności! W niedawnym sondażu przeprowadzanym przez, którąś z firm sondażowych wyszło czarno na białym, że prawie 50% społeczeństwa chce by była partia, która będzie walczyła bezkompromisowo o rozdział Państwa od Kościoła! O świeckość Polski. Tak więc ci ludzie gdzieś są tylko widocznie Lewica nie potrafi do nich dotrzeć, przekonać ich do siebie. I to będzie główne zadanie dla Napieralskiego i jego kolegów. Nie będzie łatwo…

Dodaj nową odpowiedź

CAPTCHA
Koniecznie odpowiedz na poniższe pytanie.
12 + 0 =
Solve this simple math problem and enter the result. E.g. for 1+3, enter 4.