Jarek i jego banda

portret użytkownika Kiełbol

Oglądając telewizje, słuchając radia czy czytając prasę na pewno nie raz zastanawialiście się jak to możliwe, że taki Ziobro czy Szczypińska robią karierę polityczną? Wydaje się Wam niewyobrażalne, że są ludzie, którzy w wyborach oddają głos na takich niekompetentnych, zakompleksionych nieudaczników. Dla mnie to wszystko jest wprost niepojęte, szukam rozwiązania, odpowiedzi, przyczyn… Liczę także, że Polacy w końcu przejrzą kiedyś na oczy i uzmysłowią sobie co czynią Ojczyźnie głosując na nic nie wartych pajaców. Mam nadzieje, że moja krótka charakterystyka głównych postaci z PiSu pozwoli nieszczęsnym ludziom oprzytomnieć…


Jarosław Kaczyński

Wódz.Człowiek mały,zarówno wzrostem jak i intelektem.
Pozornie wykształcony. Nienawistny, zawistny. Zakompleksiony i żałosny. Ogarnięty szeregiem fobii. Wszędzie widzący spiski i wrogie układy. Także narcyz z kompleksem Edypa. Obłudnik i kłamca cierpiący na sklerozę. Posiada moc hipnotyzowania swoich poddanych. Tak tylko można tłumaczyć jego sukcesy polityczne. Wielu podejrzewa go o homoseksualizm. Żyje on w jakimś swoim wyimaginowanym świecie, dawno już stracił poczucie rzeczywistości. Zamiast do sejmu powinien udawać się do psychoanalityka. Powinien być trzymany jak najdalej od władzy i społeczeństwa. Najlepiej w jakimś szpitalu dla psychicznie i nerwowo chorych. Dla dobra ogółu.

Kot Alik
Tak naprawdę to on steruje Jarosławem. Jest kosmitą pragnącym przejąć władzę nad światem. Skrępowany ciałem kruchego zwierzęcia musi malutkimi kroczkami dążyć do celu. Tylko jego pozorny pan słyszy jego głos.


Lech Kaczyński Naczelny Gulgacz
Prawa ręka Jarka. Ale nie do końca. Plątał się za bardzo pod nogami więc został oddelegowany przez wodza do Pałacu Prezydenckiego by stamtąd wykonywać polecenia wydane przez brata. Bezwzględnie posłuszny. Poza tym człowiek chory. Skrępowany, wiecznie stremowany. Podobnie jak Jarosław ziejący nienawiścią. Zagubiony w rzeczywistości. Bojący się przyszłości, dlatego wciąż żyje przeszłością. Ogólnie – zakała Polski na arenie międzynarodowej. Człowiek „biegunka”. Profesor od siedmiu boleści. Gulgacz i bełkotacz.

Pan Zero
 Zbigniew Ziobro
  Mały, pusty, bezrozumny, beznadziejny, zakompleksiony, itd. Zatrzymał się w rozwoju na etapie  pryszczatego 14 latka, którego gnębią koledzy. Całkowicie niekompetentny. Rzadko zastanawia się  przed wypowiedzeniem słów. Cechujący się wrodzoną nienawiścią do każdego, który wg jego  mniemania występuje przeciw niemu. W dorosłym życiu mszczący się za niepowodzenia i przykrości z dzieciństwa. W żadnym kraju UE tego typu człowiek nie mógłby pełnić żadnej funkcji publicznej. Ziobro miałby problemy nawet z prowadzeniem - jako prokurator - spraw o kradzieże gołębi lub kur. A został rzucony na najgłębsze wody. Skompromitował się całkowicie jako minister. W każdym innym kraju taki „polityk” byłby skończony na zawsze. Minął się z powołaniem, powinien zostać pomocnikiem murarza. Człowiek „sklep” (za komuny) – obskurny z zewnątrz i pusty w środku. Prawdopodobnie homoseksualista nienawidzący świata za to, że nim jest. Jeden z największych idiotów na scenie politycznej, notoryczny kłamca. Najprawdopodobniej chory psychicznie. Faktycznie jest zerem.


Edgar
Przemysław Edgar Gosiewski

Obłąkańczo wręcz chory na władzę. Rasowy aparatczyk, za dużo nie myśli i wykonuje bez mrugnięcia polecenia z „góry”. Potrafi jednak zadbać o swoje interesy. Fałszywy, niesympatyczny, podejrzewam, że wiecznie spocony. Przede wszystkim nieestetyczny. Jak wszyscy ludzie z tego środowiska, również i on zarażony jest zawiścią, nienawiścią i wirusem zżerającym mózg. Jego wypowiedzi są w zatrważającej większości pozbawione sensu. Człowiek „peron”.

Zbigniew Wassermann
Klasyczny funkcjonariusz PiSu. Jego mózg (raczej jego resztki) bezustannie kreuje wizję spisków, knajactw, intryg. Wymierzonych oczywiście w jedynych prawych i sprawiedliwych. Trafić do niego z argumentami jest równie ciężko jak wejść na Mount Everest. Aktualnie być może zażywa silne leki psychotropowe i dzięki temu jest nieco spokojniejszy niż w ostatnim czasie.


Jakubiak
Elżbieta Jakubiak
Jak to mawiają pod sklepem z piwem – odporna na wiedzę i trudna do zajebania. Taka właśnie jest. Konwersować z nią to jak rzucać grochem o ścianę. Gdyby Kaczyński kazał jej udowadniać na siłę, przed stadem profesorów, że 2+2=9 to ona robiłaby to z uśmiechem na ustach, z tym pustym uśmiechem, który charakteryzuje osoby ograniczone intelektualnie. Kobieta „Pień”, głucha jak on na wszelkie najbardziej nawet logiczne argumenty. Wzorowa funkcjonariuszka PiS. Zwolniona z myślenia, robi to za nią kierownictwo.

Ludwik Dorn
On jest jak ta Saba. Szturchany, popychany, poniewierany, kopany ale wciąż wiernie przy nodze swojego pana. W tym przypadku Jarosława. Dorn jest raz na wozie raz pod nim. Czasem ma chwile słabości i buntuje się ale natychmiast zostaje skarcony witką, nakłada mu się kaganiec i jest spokój.
Jeden z najgorszych marszałków sejmu odkąd pamiętam. Człowiek „wagina”.

Joachim Brudziński
Modelowy członek PiSu! Pozbawiony woli, nie potrzebujący samemu myśleć. Mówi to co my napisano.Bezdyskusyjnie spełniający każde polecenie władz. Człowiek pozbawiony większych ambicji. Kolejny człowiek „wagina”.


Kurwski
Jacek Kur(w)ski
Bulterier? Wolne żarty! Raczej ratlerek z malutkimi ząbkami. Wmówiono mu, że jest świetny w pogrążaniu przeciwników i on w to uwierzył. Być może potrafiący zagadać niedoświadczonych czy początkujących polityków jednak w starciu z tytanami intelektu i oracji jest bez szans. Po prostu głośne szczekanie i opluwanie nigdy nie zastąpi logiki, rozumu, merytoryczności. Kurski niezmiernie rzadko zastanawia się nad tym co mówi, częściej recytuje zadane mu pierdołki Nie można mu ufać, gotów jest zdradzić każdego byle by tylko być jak najbliżej władzy. Bardzo niesympatyczny.

Tadeusz Cymański
Co robi nawiedzony kaznodzieja w polityce? Dobre pytanie, nie mam zielonego pojęcia jak na nie odpowiedzieć. Widocznie niektórym wyborcom wystarczy machanie łapami i wykrzykiwanie niezbyt zrozumiałych fraz. Można śmiało powiedzieć, że Cymański jest dyżurnym błaznem prawicy. I to w zasadzie tyle. Człowiek „ambona”.


Szalony Antek 
 Antoni Ma(ś)cierewicz
 Prawdziwa perła na arenie politycznej. Przykład na to, że można funkcjonować latami w kręgach władz  mimo trwałej, wyniszczającej rozum choroby psychicznej. Osoba obłąkana, nie kryjąca się już z tym!  Klasyczny wariat. Jego oszalałe spojrzenie mówi samo za siebie. Podejrzewam, że zrozumieć go  całkowicie potrafi tylko Jarosław Kaczyński, który cierpi na podobne neurozy. Jest to prawdziwy okaz,  fenomen, który powinien być badany przez najwybitniejszych psychiatrów. Jego świadomość  przeniosła się w czasie o kilkadziesiąt lat. Jego matrix jest wciąż na nowo podsycany przez innych  prawicowych ekstremistów.
Jego idealny świat składałby się z samych komuchów, agentów, intryg, spisków a on jako dzielny wojownik u boku wodza walczyłby z tym wszystkim. Powinien zagrać w kolejnej części „Piły” albo „Cube”. To byłoby naprawdę coś. Człowiek „Obora”. Gdzie by nie stanął tam zostawia smród i tony gówna.

I inni...
Jest jeszcze cała masa tych dziwnych ludzi, których połączyła zawiść, agresja, złość na cały świat. Że choćby wspomnę o Szczypińskiej, która jest całkowitym nieporozumieniem, kobieta która nie posiada ŻADNYCH predyspozycji do bycia politykiem czy też Kępa, kobieta wiecznie mająca okres albo nic nie wiedzący Jurgiel, który pląta się jak pies pod nogami, byleby otrzeć się o nogę pana…



Cały ten obóz charakteryzuje wielka odporność na argumenty, wiedzę, opinie innych. Żyją w swoim świecie, wykreowanym w głowach takich pomyleńców jak Kaczyński, Macierewicz. Mili są tylko w okresie kampanii kiedy to uśmiechają się do ludzi.
Frustraci przyciągają frustratów, szaleńcy – szaleńców, oszołomy – oszołomów. Tak to działa. PiS jest odzwierciedleniem tego co najgorsze w Polakach. Zawiści, zazdrości, nienawiści, manii wielkości oczywiście także głupoty i małostkowości. Jest to hamulec dla całego kraju. Póki są tacy ludzie i póki są tacy, którzy na nich głosują w Polsce nie nastąpią radykalne zmiany światopoglądowe i cywilizacyjne. Europa buduje autostrady, stadiony, fabryki, elektrownie a u nas biega się z teczkami, tropi Ubeków, SBeków i innych „zbrodniarzy” komunistycznych. W UE myśli się o reformach, poprawie jakości życia, zlikwidowaniu ubóstwa a u nas o budowie Świątyni Opaczności albo o poćwiartowaniu zwłok papieża…

Przy okazji następnych wyborów zwolennicy prawicy powinni zastanowić się 43. razy nad postawieniem krzyżyka przy nazwisku takiego Macierewicza, Jurgiela, Kaczyńskiego… Bez nich naprawdę świat byłby lepszy…

Dodaj nową odpowiedź

CAPTCHA
Koniecznie odpowiedz na poniższe pytanie.
4 + 5 =
Solve this simple math problem and enter the result. E.g. for 1+3, enter 4.