Wyznawcy Wojtyły wpadli na szalony pomysł! Już nie wystarcza im przeniesienie serca swojego bożka do Polski, teraz chcą poćwiartować zwłoki papieża i umieścić ich części w różnych miejscach kultu w Pomrocznej!
Za kawałek kostki czy dupki są gotowi sprofanować święte wg nich truchło. Niczym stado sępów marzą o zobaczeniu kawałka mięcha, najlepiej krwistą cząstkę. Oczyma wyobraźni widzę już stada wiernych (czytaj: baranów) pielgrzymujące do Świątyni Opaczności by odprawiać modły, wlepiając bezmyślnie gały w rozdłubane cząstki J.P.2. Np. w ładnie odkrojony pępek lub jedno jądro poczciwego Wojtyły(a jakie to wpływy z tacy!). Pielgrzymowałbym wraz z nimi, żeby śmiać się z tych nieszczęsnych, zacofanych ludzi. Nie odmówiłbym sobie takiej rozrywki.
Na przeszkodzie nieoczekiwanie stoi Watykan. W kwaterze głównej już w 13. wieku wprowadzono zakaz ćwiartowania zwłok papieży. Cóż za wspaniałomyślny objaw humanitaryzmu! Ręce same składają się do oklasków Trudno oczekiwać, że wiekowe prawa zostaną zmienione pod naciskiem stada dzikusów zamieszkującą dziwaczny kraj zwany Polską. Barbarzyńskie plemię Polan jednak nie rezygnuje. Podają argumenty, że przecież krojenie ciał świętych (wg nich Lolek jest już święty) jest praktykowane w Kościele Katolickim. Będą szczekać jak najgłośniej by zarazić tym poronionym pomysłem jak największą rzeszę fanów Wojtyły, z całego świata. Już podobno zgłaszają się inne kraje po kawałeczek ciała nieszczęśnika. Gdy pomysł podchwyci Rydzyk – a jest to wielce prawdopodobne – to możemy się spodziewać ogólnopolskiego szału, mohery będą pielgrzymować licznie do Watykanu i błagać B16 by dał pociąć zwłoki. Jak błagania nie przyniosą rezultatu to zrobi się strajk okupacyjny albo i głodówkę. Ojciec Dyrektor na pewno czymś nas zaskoczy. Póki co duchowni oraz wierni są jeszcze podzieleni. Jest tyle samo argumentów za co i przeciw…
Taka mała dygresja na koniec… jeśli już zdarzyłoby się, że zwłoki Papieża Polaka zostaną poćwiartowane, to kto zajmie się rąbaniem? Rzeźnik? A może kto inny? Same znaki zapytania…
Z tym poważnym dylematem zostawiam Was Drodzy Czytelnicy…


Odpowiedzi
Też mnie to ciekawi...
Też mnie to ciekawi... pomyślcie tylko fiutek wystawiony w gablotce ku uciesze wiernych. I dziewczynka pytająca mamę - mamusiu a co to jest? A mamusia na to - yyy...hmmm... bo widzisz... to jest palec papieża :)
Banda pojebańców...
Ciekawe, komu się dostanie
Ciekawe, komu się dostanie fiutek lolka?!
Lolkowe plemie przebiera
Lolkowe plemie przebiera już nóżkami na samą myśl, że ociec narodu mógłby być tu z nami nie tylko duchem. Każde zadupie chciałoby posiąść choćby najmarniejszy fragmencik. Natychmiast urosłoby do rangi sanktuarium, a to oznacza milijony, które w zębach przyniosą pielgrzymi. Niktórzy nawet inteligentni, co jest jakimś czubka chichotem z własnych procesorków.
Nieraz zastanawiałem się, co zmusza ich, by zgrali z glebą swe nierzadko schorowane rzepki i ukorzyli się przed majestatem jakiegoś wydumanego mzimu. Kto im nasłał w przekładnie?!
(c) Waluś Kromka Racławice
Jest jeszcze jedna kwestia.
CENA.
Ile w Watykanie policza sobie za 1 gram (chyba nie rozprowadzą w kilogramach, w końcu byłby mniejszy zysk) takiej relikwii?
Jak wielka bedzie emisja (ma to bowiem wpływ na cenę)?
Może tez już czas, byśmy wystąpili do UE o środki na zakup tychże relikwii?
Th+
*die Welt zählt laut bis zehn*
Dodaj nową odpowiedź