Gospodarka po Wolsku
Mamy majowy weekend i obiecałem sobie, że oleję politykę.
Że nie będę się wkurwiał na matołów z sejmu czy rządu. Pech chciał, że jednak zajrzałem na Onet i w wiadomościach przeczytałem:
Nowy pomysł rządu na szybszą budowę dróg. Z zaciekawieniem przystąpiłem do lektury artykułu. Myślę sobie - oho, chyba coś się zaczęło dziać pomyślnego. Lecz szybko bo już w leadzie wróciłem na ziemię.
Reporter RMF FM dowiedział się nieoficjalnie, że rząd ma plan przyspieszenia budowy dróg na Euro 2012. Jego głównym założeniem jest budowa dróg ekspresowych zamiast planowanych wcześniej autostrad.
No i wszystko jasne. Czyli po staremu. Jak czegoś w kochanej Wolsce nie potrafimy zrobić dobrze i na czas - trzeba uskutecznić prowizorkę.
Oficjalnie zatem doradzam naszemu kochanemu rządowi, żeby zdążyć na Euro2012 wziął i wcielił w życie:
1. Zamiast budować hotele rozbić namioty
2. Wykorzystać w komunikacji nieczynne lotniska wojskowe
3. Stadiony wybudować na maksymalnie 15 tysięcy miejsc - jako główny budulec zastosować drewno
itp.
Niby to wszystko jest śmieszne, bo mnie te wiadomości śmieszą, ale mimo wszystko jednak jestem przerażony. Wszystko wskazuje na to, że jako jedyny kraj na świecie, przez nieudolność kiepskich i bezmyślnych rządów, zaprzepaścimy szansę modernizacji naszego średniowiecznego kraiku przy okazji tak wielkiej imprezy jak Mistrzostwa Europy w piłce kopanej.
Zostały niecałe 4 lata. Prawie nic dotąd nie zrobiono.
Droga Platformo Obywatelska: oby twoja ustawa o powszechnym dostępie do broni palnej nie była twoim gwoździem do trumny.
Czego sobie i Wam życzę.
Amen.
Thorunczyk



Powiem krótko
Za dalsze dwa lata (niech będzie rok) nic się nie zrobi w sprawie dróg ekspresowych, bo to przerasta możliwości wykonawcze i zacznie się rozważać przy pomocy jakiegoś genialnego pomysłu łatanie asfaltem istniejących dziur w powiatowych drogach, później może już nie łatanie asfaltem ale zasypywanie żwirem (ale i to nie wyjdzie).
Dodaj nową odpowiedź