Cz.I odc.6
Poranny program "Lura na blat"... Do studia zaproszeni zostali: poseł Topipies z Rampy Rezydenckiej, Jacek Kurwski z Lewizny i Przekrętu, przewodniczący LSD - Wojciech Odlewniczak oraz poseł Problemik z Wolskiego Stronnictwa Chłopów Wyzwolonych. Już pierwsze słowa posła Janusza Topipsa podgrzały atmosferę do temperatury wrzenia - "WZPK to burdel!" - krzyczał - "a działacze to przydrożne muminki zarażające syfem!" Wtórował mu poseł Kurwski, który 122 razy powtórzył, że to za sprawą działaczy jego partii doszło do odkrycia afery i postawieniu tylu osób w stan oskarżenia. Jedynym mięczakiem w tym towarzystwie okazał się przewodniczący Odlewniczak, który zasłaniając twarz rękoma chlipał: "Panowie nie po oczach! Moje małoletnie dziecię ogląda ten program i nie życzę sobie aby dowiadywało się o takich rzeczach jak przydrożne muminki biorące w paszczu i roznoszące choroby! Ponadto pacholę jest ministrantem a ja jestem prawdziwym katolikiem, więc ukróćcie panowie języki" - prosił i biadolił. "Ależ to faktycznie stan faktyczny" - stwierdził poseł Topipies i na znak pojednania wręczył Odlewniczakowi w prezencie dla synka gustowny breloczek w formie penisa w wzwodzie. Poseł Kurwski zaraz zaprotestował, stwierdził bowiem, że jak już co, to prezenty powinni dostać wszyscy... Sytuację rozładował poseł Problemik z Wolskiego Stronnictwa Chłopów Wyzwolonych, który w ekumenicznych słowach apostolskiego napomnienia delikatnie skrytykował działaczy WZPK...
Niedługo potem w Warszawce rozpoczął się Nadzwyczajny Zjazd WZPK poświęcony drukowaniu. Głównym tematem obrad była uchwała regulująca zasady karania klubów zamieszanych w tzw. aferę drukarską i związana z tym zmiana systemu rozgrywek ligowych. Jednym z gości jest Mirosław Chaszczyński. Minister od Przysiadów w ostatnich dniach kilkakrotnie apelował do kierownictwa WZPK, by podało się do dymisji i wyznaczyło termin Walnego Zgromadzenia, podczas którego możliwy byłby wybór nowych władz.
Prezes Michał Gałązka, rozpoczynając nadzwyczajny zjazd WZPK poświęcony problemowi drukowania, przeprosił wszystkich kibiców w Polsce za to, co stało się w wolskiej piłce. "Szczerze przepraszam wszystkich rodaków za zaistniałe fakty. Przepraszam, że farba używana do drukowania była fatalnej jakości i pozostawiała plamy na rękach działaczy. Przepraszam również za jej jaskrawy kolor, którego nie udało przykryć się żadną inną barwą, co spowodowało u wielu prawdziwych kibiców schorzenia wzroku, a w szczególnych przypadkach jaskrę a nawet ślepotę..." - powiedział. "Mam nadzieję, że to pierwszy i ostatni taki zjazd w historii wolskiej piłki kopanej. Zjazd, którego powinno nie być, ale niestety, patologia jaką jest drukowanie dotknęła środowisko piłkarskie w wielkim stopniu" - powiedział prezes -
"14 września to najbliższy możliwy termin przeprowadzenia zjazdu wyborczego WZPK" - poinformował podczas Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Delegatów prezes WZPK Michał Gałązka.
"Zarząd WZPK podjął w sobotę decyzję o podaniu się do dymisji trzy miesiące przed końcem kadencji i zwołanie zjazdu wyborczego na 14 września. Ja odchodzę, nie będę ponownie kandydował na stanowisko prezesa"- powiedział Gałązka, który tę funkcję pełni od 28 czerwca 1999 roku.
Gałązka zaapelował do delegatów:"Wykażcie się odpowiedzialnością. Trzeba myśleć o piłce kopanej, a nie o farbie, maszynach czy o sobie" - zakończył.
