Jaka jest różnica pomiędzy dyplomowanym chłopem Olejniczakiem a doktorem prawa Kaczyńskim? Ano, wysokością stawki kładzionej na stół w wewnątrzpartyjnym pokerze. Aż tyle i tylko tyle różni obu panów - obaj lękliwie spoglądają na swoje zaplecze polityczne i nerwowo liczą głosy. Olejniczak poczynił dzisiaj pierwszy krok w kierunku trwalszego osadzenia się w fotelu przywódcy lewicy, neutralizując przy tym swojego największego przeciwnika - Napieralskiego...Olejniczak wydusił z siebie wreszcie (pod naciskiem wierchuszki SLD) lękliwe WON! wobec demokratów.pl. Mętnie tłumaczył swoje stanowisko w tej sprawie na konferencji prasowej zwołanej po zarządzie SLD, na którym przegłosowano rozpad koalicji z Partią Demokratyczną. Ciekawe co na to powie "ojciec chrzestny" LiD i samego Wojtusia - Aleksander "Goleń" - Kwaśniewski i czy Wojtuś pofatyguje się ucałować pierścień "padrone"...
Dzisiaj też okaże się, czy Kaczyński Jarosław zepchnięty zostanie do okopów św. Trójcy z grupą tych, od których na prawo tylko ściana. Premier Tusk poleciał do Juraty na ostateczną rozmowę z prezydentem w sprawie ratyfikacji traktatu lizbońskiego. Dla Kaczyńskiego Lecha to też ostatnia szansa na pokazanie obywatelom, że jest prezydentem wszystkich Polaków a nie zakładnikiem partii brata bliźniaka. Można by rzec, że dzień to znamienny i obfitujący w (jak mawiał Pawlak) wielikopojmne wydarzenia...


Odpowiedzi
Dodaj nową odpowiedź